PZPJ – Piękna Złota Polska Jesień
Udało nam się zgrać dobrą pogodę z czasem wolnym i wczesną pobudką aby cieszyć się piękną polską jesienią.
Jesienny spacer na tle mozaiki nadmorskich lasów z Sopotu do Gdyni pod molem i klifem w Orłowie to 12 km. Po drodze były różne denne atrakcje bo woda była wyjątkowo przeźroczysta i odsłoniła kilka swoich tajemnic, do których planujemy jeszcze wrócić.


Warunki były wręcz wymarzone: spokój na wodzie i w powietrzu, optymalna temperatura i piękne widoki.
O 12 kajaki były już z powrotem w klubie.
Szkiery w Październiku – Szkolenie PSKK
SZKIERY, a co to takiego?
Szkiery wokół Sztokholmu to około dwustu kilometrów linii brzegowej. Szkiery to dzieło lodowca, który tak narozrabiał, że zostawił po sobie około 30 tysięcy wysp i wysepek oraz tysiące nagich skał, zatok, przesmyków między wyspami, wiele górek podwodnych oraz rejony dużych głębin. Szkiery to rezultat ciągle wypiętrzającego się lądu. Na szkierach w okolicach Sztokholmu występuje bardzo zróżnicowana fauna i flora. Większe wyspy wewnętrzne pełne są gęstych iglastych i liściastych lasów. Są tam siedliska większych ssaków i ogromnej ilości ptactwa leśnego i wodnego. Mniejsze wysepki, gęsto zalegające zewnętrzną część archipelagu porośnięte są niską roślinnością i mają bardziej surowy północny charakter. Sztokholmskie szkiery to prawdziwy rezerwat przyrody, pełen bardzo czystej wody i nietkniętej natury.
Ważnym elementem pływania po Szkierach jest nawigacja. Tysiące małych i większych wysepek rozrzuconych wzdłuż wybrzeża stwarza wspaniałe możliwości wyboru różnorodnych i urozmaiconych tras. Lecz, aby dotrzeć do konkretnego miejsca lub przepłynąć wcześniej określoną drogą trzeba posiadać dobrą mapę, busolę umożliwiającą określanie azymutów oraz umiejętność posługiwania się nimi. Na szkoleniu miałyśmy okazję również wziąć udział w zajęciach z ratownictwa oraz nawigacji nocnej, jak również wykładów o tej magicznej sztuce :)
Dzięki opieki i wiedzy Grzegorza Rózika miałyśmy okazję spróbować na własnej skórze z czym wiąże się pływanie w tak magicznym miejscu, a dla Zapałki w ogóle pływanie w kajaku morskim. Nie obyło się bez przygód, a całokształt wyjazdu polecamy każdemu – warto poszerzać w tym kierunku horyzonty ;)
Zdjęcia już wkrótce.
Fale w Orle
Czas potrzebny aby odpłynąć 80m od brzegu?
5 minut wydaje się być bardo dobrym wynikiem.
Czas potrzebny do podjęcia decyzji, że to nie ma sensu? Minęło kolejne 10 minut i byliśmy tak zmachani, że pod wątpliwość poddawaliśmy sens wiosłowania.
Adrenalina i dzika radość pozwoliły pływać kolejne 20 minut. Po tym czasie zmęczenie wzięło górę.
Falki w Orle na Sobieszewie to był świetny pomysł przy gorszej realizacji. Kumulacja przyboju i silnego wiatru spowodowała, że surfowanie sprowadziło się do niekończącej się próby oddalenia od brzegu w celu złapania fali wartej tego wysiłku. Każdy złapał ich dosłownie kilka.
Drużyna dnia: Jaś, Adam i Kuba
Jubileusz XL
W dniach 6-9 sierpnia obchodziliśmy Jubileusz 40 lecia Klubu.
Obchody uświetnili znakomici goście – Klubowicze ze wszystkich lat istnienia Klubu. Od początków, w latach siedemdziesiątych, przez pierwszą i drugą połowę lat osiemdziesiątych, po czasy nowożytne, czyli lata 90-te i już XXI wiek. W sumie przybyło ponad 180 gości, w tym ponad 60 z Bystrza uczestniczących w spływie rodzinnym Brdą.
W trakcie Jubileuszu Blachę klubową otrzymała Sywia Gontarczyk – ‘Skula’ :).
Imprezę zorganizowaliśmy w stannicy wodnej PTTK nad jeziorem Witoczno. Pływaliśmy od piątku do niedzieli po Chocinie, Zbrzycy i Brdzie.
… i po Jubileuszu.









