Drugi tydzień marca to idealny czas w roku by zdobyć wiedzę niezbędną do udzielania pomocy przedmedycznej. 18 śmiałków, którzy krwi i trudnych przypadków się nie boją, spędzili trzy przedłużające się do długiej nocy popołudnia, by odkryć tajniki ratowania ludzkiego życia i zdrowia. Całość nie mogłaby się odbyć bez dwóch doświadczonych ratowników medycznych: Oli Gac i Wiktora Fikiera, których mamy szczęście posiadać w zasobach klubowych. To oni niestrudzenie odpowiadali na wydające się nie mieć końca pytania z kategorii: “A co jeśli…?”
Continue reading 'kurs pierwszej pomocy przedmedycznej'»

Czy czwórka normalnych ludzi wstaje o 4 rano i robi 430 km aby zwiedzić fabrykę Gerlacha pod Łodzią?
Continue reading 'Gdzie jest fabryka słynnego Gerlacha?'»
Zgodnie z zapowiedziami naszego Szkoleniowca odbyły się pierwsze, styczniowe wykłady
i warsztaty doszkalające. Mogliśmy wysłuchać trzech prelegentów prezentujących różne zagadnienia związane z kajakarstwem.
Continue reading 'Morzkulcowa zima pod hasłem szkoleń!'»
Cześć,
Z wielkim opóźnieniem spowodowanym świętami, inżynierką, a tak naprawdę nieogarnięciem chciałem wszystkim gorąco podziękować za obecność i świetną zabawę. Wielu osobom dziękuję za pomoc. Nie będę się rozpisywał i wyliczał każdemu przeniesionych kawałków drewna z przyczepy do wiaty, ale specjalne podziękowania należą się Zapałce, Dużemu, Dżejsonowi i Tokanowi za pomoc i ogólne zaangażowanie w dobro imprezy.
Continue reading 'Urodzinowo'»
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia w środę 18 grudnia, jak tradycja nakazuje, spotkaliśmy się na Wigilijkach.

W powietrzu czuło się świąteczny nastrój… klub lśnił światełkami, łańcuchami, błyszczącymi ozdóbkami i blaskiem świec… niezwykle pięknie prezentowała się również nasza kajako – choinka. Nakryty stół wypełniły przygotowane przez klubowiczów pyszności, które później bardzo szybko z niego znikały ;) Zgodnie ze zwyczajem podzielilijśmy się opłatkiem, składając sobie ciepłe i serdeczne życzonka – między innymi dużo fajnego pływania i jak najmniej kabin (przydałoby się! :p)
Nie zabrakło też ważnego gościa – do Morzkulca zawitał Mikołaj (pojawił się nie wiadomo skąd a po wszys
tkim myknął kuchennym kranem) – chyba byliśmy całkiem grzeczni bo prezentów było całe mnóstwo.
Smuteczki i codzienne obowiazki poszły w kąt było miło i sympatycznie, sami zobaczcie:

Continue reading 'Wigilijki 2013'»