Category: życie klubowe

Ricz Bicz

comments Komentarze są wyłączone
By Łukasz Opałka, 15.02.2012 21:49

Już za dni w liczbie trzech,
Na Siedlickiej zabrzmi śmiech,
zjawi się ludzi tłum,
i nie wykluczone, że zabraknie gum.
Oczywiście do żucia,
Piszę to autor kompletnie bez wyczucia,
usprawiedliwcie go proszę was bardzo,
za głupote w Morzkulcu nie karco.

Impreza Karnawałowa w tę SOBOTĘ!! Szał ciał. Bawimy się, nie śpimy. Sekretarz będzie tańczył ze Szkoleniowcem (i z każdą która nie zdąży uciec), a Prezes zrobi się na bóstwo. To i wiele innych atrakcji – na czele z Karaoke już 18.02 o 20!
Polecam.

ZDJĘCIA Z IMPREZY

Zimna Brda

comments Komentarze są wyłączone
By pol, 05.02.2012 23:23

W miniony weekend (3-4 lutego) z Panną Prezes Zapałką na czele (oraz z Tomim, Rekinem, Kubą, TV i polem) pływaliśmy, ciągaliśmy kanady po lodzie, walczyliśmy ze śryżem, biesiadowaliśmy i biwakowalismy w zimowych sceneriach rzeki Brdy (zdjęcie termometru i kanady z poranka niedzielnego). Relacja wkrótce!

tymczasem zobacz zdjęcia

Pierwszy Coroczny Spływ Babci i Dziadka

comments Komentarze są wyłączone
By praksa, 26.01.2012 16:02

Okazje do pływania mnożą się nam jak grzyby po deszczu, a czwartkowe ustalenia nieraz ciężko wprowadzić w życie w sobotę rano ;).

W związku z towarzyskim piątkiem, przyjazdem gości z Wrocławia i Warszawy oraz uczestnictwem w imieninach Malosza przez Rekina i pol(mos)a, sobotnia pobudka (21.01.2012r.) była nie lada wyzwaniem. Nawet gotowe śniadanko i parująca herbata z kubków nie były w stanie zachęcić niektórych do wstawania. Ale na szczęście świeżość, którą przywiózł ze sobą Tomi, obudziła w zaspanych ciałach nieodparty zew, by wstać, zapakować przyczepę i wyruszyć na spotkanie przeznaczenia, któremu na imię było “Reda”. Zaprzęgnięty w Ricz Bicz Tomiwóz i Rekinowóz, przewożący pełnych ikry i zapału uczestników spływu, pomknęły do miejscowości Zamostne (uwaga na fotoradary w Wejherowie, są wyjątkowo wredne ;/).  Postanowiliśmy nie szaleć i wybraliśmy odcinek 9-cio kilometrowy. Atrakcją na rzece były cztery, półmetrowe  progi przed jeziorem Orle. Na pierwszym, przed którym był betonowy, nisko zawieszony most, prawie doszło do mojej dekapitacji, ale na szczęście, głowę mam mocną i utrzymała się na karku ;). Skończyliśmy w Wejherowie, za mostem, gdzie w zeszłych latach rozpoczynaliśmy spływy.

Nie zapomnieliśmy oczywiście o naszych drogich babciach i dziadkach, ten spływ dedykujemy im :).

W spływie udział wzięli: Merry, Paweł(Merry2), Kuraś, Orzech, polmos, Rekin, Tomi i Praksa.

Mam nadzieję, że  w osobach nie biorących udziału w spływach, a będących pełnoprawnymi członkami klubu kajakowego, dojrzewa chęć, by korzystać ze sprzętu, pięknych i licznych, nie tak odległych rzek i powiedzieć stanowcze “liberum veto” sobotom w kapciach przed telewizorem (TV pozdrawiam :D).

Zdjęć niewiele, ale SuperPola widać ;).

zobacz zdjęcia

PS. Dla niewtajemniczonych z łac. caput- głowa, a więc dekapitacja to..

się skacze, się pływa – Morzkulc na wodzie w 2011

comments Komentarze są wyłączone
By pol, 06.01.2012 11:17
co ja śpiewam, co ja tańczę, co ja pływam !?  czyli kajakowe podsumowanie 2011 roku. polecamy !

zobacz “jak Oni pływają”


Życzenia Świąteczne

comments Komentarze są wyłączone
By duzy, 23.12.2011 12:55

Zakręconych, ciepłych, zdrowych
Świąt życzymy kolorowych.

Morzkulcówny i Morzkulce

 
Projekt i wykonanie:Łukasz Opałka, zalecana przeglądarka firefox 3.6 lub nowsza